POLA

To? to?

ADAM

Możebym się wtedy pozbył tego strasznego gościa...

Milczenie.

POLA

Gdzieś ty go spotkał?

ADAM

Gdzie, gdzie? Ha! na drodze życia, droga siostro. Wtedy, jak mi się noga poślizgnęła, jak bez myśli i bez pamięci rzuciłem się na oślep — w to, to... nieszczęście — ha, ha... miało ono być szczęściem... każdy człowiek, któremu się noga poślizgnie... wiesz, dostaje w dom takich gości...

POLA