Nie, nie! Ten straszny, straszny gość nie da nam spokoju.
BELA
Więc co? co?
ADAM
Co? Wyjedziemy łódką na jezioro — łódka zmorszała — jezioro głębokie...
BELA
Adam!
ADAM
Albo pojedziemy w góry — na wysokie, niebezpieczne szczyty — noga się osunie, ja cię za sobą pociągnę i — i — będziemy wolni.