zamyślony
Więc ja pójdę w góry — tam, gdzie się mech pod nogą oślizgnie, gdzie kamień się przypadkiem pod nogą obsunie...
BELA
Lękam się! Ja taka młoda — taka silna jeszcze. — Lękam się.
ADAM
To pójdę sam.
BELA
Nie, nie, nie! Pójdę gdzie chcesz, ale lękam się — takam jeszcze młoda...
ADAM
I ja młody...