Czasami człowiek nie wie, że zbrodnię spełnił... Nagle w sercu powstaje mała ranka — rozrasta się w straszliwy sposób — człowiek nagle przejrzy, ale wtedy dopiero, jak go już obłęd chwyta... I to czasami nawet w chwili szczęścia jakieś nagłe wspomnienie — słaby jakiś wyrzut — z tym jednym wyrzutem kojarzą się tysiące — coraz silniejsze, coraz cięższe — rozpoczynają się poszukiwania, dochodzenia... najdrobniejszy szczegół, najmniejsza krzywda wyrasta do potwornych rozmiarów — i, ot! dom napełnia ci się dziwnymi gośćmi.
STARZEC I
Tak, tak, to ta tajemnicza ukryta sprawiedliwość wewnętrznego porządku rzeczy...
STARZEC II
Tego ludzie nie wytworzyli — oni znają tylko karę, a sprawiedliwość serce samo wymierza...
STARZEC I
Serce... he, he — za swoje własne złe podszepty i uwodzenia...
STARZEC II
śmieje się cicho
Tak, tak, tak...