Mów, mów!
LESZEK
Są rzeczy, które tylko z ust do ust iść mogą.
KINGA
stoi chwilę jak skamieniała, potem, jakby w jasnowidzącem przeczuciu przed czemś uciekać chciała — chce wyrwać ręce z uścisku dłoni Leszka.
Nic nie masz mi do powiedzenia?!
LESZEK
nie puszcza jej rąk — ochrypłym głosem.
Nic!