Ty, która mi rozrywasz pieczęcie wszelkich tajemnic — i czytasz runy ukrytych sił, a po wszystkich szałach mego życia roztaczasz się tęczą łaski od jednego nieba do drugiego —

nigdy jeszcze nie wichrzyły się taką burzą gwiazdy moje, nigdy jeszcze nie płomieniała jasność, co Twą skroń wieńczy, tak krwawymi błyski, jak teraz, kiedyś mi w morze zapadła.

Przed Twe nogi rzucam gwiazdy moje, stopy Twe oplatam snów mych czarnych kirem3, a w ręce Twoje kładę me serce — me serce.

O jakżeś piękna, oblubienico moja, ziemio rodzinna, z której szczytną a nieugiętą mocą w niebo wyrastam, wieczności moja, co wszelkim majestatem bólu płomieniejesz, Ty, pani moja, o morze moje, moje święte, niekończone morze!

Przypisy:

1. więdniejący — dziś: więdnący. [przypis edytorski]

2. jaw (daw.) — jawa, rzeczywistość. [przypis edytorski]

3. kir — czarny materiał, oznaka żałoby. [przypis edytorski]