Ale brak mi wiary, wiary, wiary.

Wiara w Charcota57 i w boskie dopuszczenie przy opętaniu. —

Wiara w Kant-Laplace58 i Darwina, a równocześnie w stworzenie świata w siedmiu dniach. —

Wiara w bóstwo Chrystusa i w bluźnierstwa Straussa lub Renana. —

Wiara w niepokalane poczęcie Maryi Panny i w najpierwotniejsze fakta embriologii. —

Nie! to nie da się połączyć!

Nie ma ratunku!

Wstręt i obrzydzenie...

Gdyby59 dwa ogniska gangreny wżerały się coraz bliżej ku sobie — moja bezsiła, niewiara i to straszne obrzydzenie ku wszystkiemu i wszystkim, a teraz złączyły się w swym ropiącym się60 dziele zniszczenia.

Gdyby61 podziemne źródła, powstałe z ustawicznej ulewy, przesiąkają bezustannie najgłębsze pokłady mej duszy, rozsadzają i kruszą je.