Gdym weszła w twój dom — ach nie nie, nie o tym chciałam mówić. Tak, ta chwila... To była jedna tylko chwila... Wtedy, gdyś wrócił, a ja stałam w tym oto pokoju, nie słyszałam coście mówili z sobą, ale czułam, że jesteście szczęśliwi, zawahałam się chwilę, zanim przestąpiłam Romowe10 waszego szczęścia i spokoju.
TADEUSZ
jakby się ze snu budził
Gdzie Bronka?
EWA
Bronka poszła sama i z dobrej woli rozorywać śnieg, by ozimina zasiana w grudzie zmarzłej twojej duszy prędzej kiełkować mogła.
TADEUSZ
waha się, patrzy na nią, patrzy w ogień, a potem nagle
Czegóż więc chcesz?