patrzy na niego

Aha, no dobrze...

Poproś Makrynę, żeby do mnie przyszła, a pamiętaj, żeby jak najszybciej zmieciono śnieg ze stawu, wyrąbano przeręble i przygotowano pochodnie, a Makrynę poproś, niech zaraz przyjdzie.

Lokaj wychodzi.

SCENA III

BRONKA

sama, chwyta, się za głowę i chodzi po pokoju

Sama, sama, sama... On poszedł z Ewą... Kazio się zamknął... w całym domu Makryna i ja... ha... ha... ha...

I dwa dni temu byłam jego jedną, jedyną, a dziś, a dziś...

„tydzień zaledwie minął, a ja tak strasznie stęskniony za tobą, tak ciebie spragniony...