BRONKA
oszalała
Ale, Kaziu, patrz na mnie, patrz! Patrz, jam też młoda, piękna... wieczność całą powtarzał mi to słowo: jakaś ty piękna. Dlaczego jego tęsknota ma wybiec poza mnie?
KAZIMIERZ
ujmuje jej ręce i mówi cicho, i łagodnie
Dla mnie jesteś piękną i wielkim a świętym ukojeniem...
BRONKA
patrzy na niego, a potem nagle
Kusisz mnie?