Z wolna... z wolna...

Ha... ha... jak się w tobie ustawicznie burzy namiętna, żarna krew konkwistadora.

Trzeba naprzód morze ujarzmić, góry rozkopać, żelazną stopą zgnieść jakiś kwiat.

TADEUSZ

groźnie

O Bronce myślisz?

EWA milczy, rozgrzebuje łopatką ogień i dorzuca świeżych gałęzi.

TADEUSZ

tajemniczo

O Bronce?