BRONKA

No tak, masz słuszność. Swoją drogą, Kaziu, ty twoim znudzeniem i twoją zimną melancholią tak człowieka rozdrażniasz, tak przygnębiasz, że...

KAZIMIERZ

No, że co? Że co?

BRONKA

Że gotowam pobiec i obudzić Ewę... Nie pojmuję, dlaczego ona wiecznie śpi?

KAZIMIERZ

A może i nie śpi.

BRONKA

Więc unika nas.