1012. Do Senatu sam Naród po województwach obierać będzie — toż w Popr. i Przydat. (Uwagi, str. 209). [przypis redakcyjny]

1013. Komisji Wielkiej — sama ta Komisja proponowana w Uwagach, str. 55, obowiązki jej szczegółowo omówione w Popr. i Przydat., tamże, str. 210, gdzie tylko inny termin, Komisja Najwyższa, czyli Rada Dozorcza. [przypis redakcyjny]

1014. tę, która by prawu nieposłuszną była, listownie napomni — te słowa usunięto w wydaniu z 1816 r. [przypis edytorski]

1015. sukcesjonalny — dziedziczny. [przypis edytorski]

1016. Przeczytajmy tu teraźniejsze Prawo Narodów: wszystkie teraźniejsze nieszczęsne polityczne państw związki przymuszają koniecznie, aby kraj tak wielki, jakim jest Polska, miał króla i aby ten król był sukcesjonalnym i z familii w Europie udzielnej — Pismo O Sukcesji Tronu J. W. Rzewuskiego [ogłoszone r. 1789 w Wiedniu, dokąd Rzewuski, niezadowolony z obrotu spraw na Sejmie, wyjechał manifestacyjnie; S.Cz.], hetmana Polnego Koronnego, tego to dowodnego obrońcy wolności, który przy prawie i swobodach Ojczyzny cierpiał stale z cnotliwym ojcem najsroższą przez lat kilka niewolę [aresztowany z rozkazu Repnina i wywieziony do Rosji w r. 1767; był wówczas posłem na Sejm; hetmanem został później; S.Cz.], to pismo wymowne dowodzi, o czym nigdy żadnej wątpliwości nie było, że z wolnością narodu nierównie zgodniejszą jest elekcja, niżeli sukcesja tronu. To pismo pomimo mojej woli zbudziło we mnie po kilka razy tę myśl: czyliby nie było potrzeba, abyśmy dla dobra Polski, dla przysposobienia nas do prawdziwej wolności podpadli przez czas niejaki jednowładztwu, które by nas trochę zrównało i starło te uporczywe przesądy i uprzedzenia, które tak prą się, nie tylko przeciwko czuciu ludzkości, ale dzisiaj nawet przeciwko oczywistemu światłu. Ten, kto by chciał doskonale rozwiązać, co jest zbawienniejszego dla Polaków, czyli sukcesja, czyli elekcja, powinien jak najgruntowniej roztrząsnąć i odpowiedzieć na te cztery zapytania: Co przy teraźniejszych politycznych związkach krajów lepiej gruntuje trwałość i całość narodów, czyli elekcja, czyli sukcesja? Co przez wzgląd na zewnętrzne polityczne Europy systema jest potrzebniejszego Polsce, czyli wolne królów obieranie, czyli rządne ich następstwo? Co przez wzgląd na związki wewnętrzne Rzeczypospolitej ukazuje się użyteczniejszego narodowi, elekcja, czyli sukcesja? Co mniej ma niezdrożności z ustawą gotowego wojska, czyli tron elekcyjny, czyli tron sukcesjonalny? J. W. hetman wszedł nieco w wewnętrzne związki narodu z tronem i dowiódł większą użyteczność elekcji, powiadając, że elekcja tylko istotne Polaków bogactwo, to jest wsie, pożera i w popiół obraca. Lecz nie wchodzi w roztrząśnienie tychże wewnętrznych związków z elekcją lub z sukcesją tronu przy ustawie gotowego wojska. Wcale zaś nic nie nadmienia politycznych związków innych krajów z nami, które pomimo nas istną i na które w kardynalnych ustawach dzisiejszych pierwszą uwagę obracać należy. Oneć to nas przymuszają mieć królów, których urząd z naturą rzeczypospolitej nie zgadza się. I, gdyby nie te nieszczęsne teraźniejsze zewnętrzne związki, gdyby nie to złe położenie naszego kraju, powiedziałbym, że lepiej dla naszego narodu nie mieć żadnego króla, tylko dwuletnich konsulów [tytuł najwyższych urzędników rzeczypospolitej rzymskiej (wybieranych na rok jeden); Staszic mówi o konsulach dwuletnich ze względu na dwuletni termin Sejmu; S.Cz.]. Owszem, przez wzgląd na teraźniejsze polityczne związki powiadam, że jeżeliby miała zostać wolna królów elekcja, lepiej Polska uczyni, iż żadnych królów mieć nie będzie. To zaś powiadam tylko w przypadku, gdyby koniecznie miała zostać wolna elekcja. Ale przydaję to zawsze, iż z dzisiejszych naszego kraju z innemi politycznych związków wypada najpewniejsza trwałość i całość narodu przy sukcesji. Prawda, następstwo tronu jest jednym krokiem do zatracenia wolności. Ale elekcja królów już jest połową drogi do zatracenia narodu. Pierwszy naród, potem swobody. Pierwsze życie, potem wygoda. Gdyby, pomimo najlepszego, najprzezorniejszego zawarowania wolności przy ustawie tronu sukcesji, przecież padło to nieszczęście na Polaków, iżby w przyszłości królowie polscy stali się udzielnymi, natenczas jeszcze zostałaby nam się nadzieja. Cały naród, pod despotyzmem będący, może jeszcze z szczęśliwszemi okolicznościami politycznemu z dzisiejszym powstającym oświeceniem odzyskać straconą wolność. Naród zaś raz zniszczony już więcej nie powstanie. Była pod despotyzmem Anglia, Holandia, Francja; dziś widzimy je wolnemi. Rozum każe pierwej starać się o ugruntowanie trwałości i całości narodu, potem o zawarowanie swobód i wolności jego, które były dotychczas i będą czczemi bez jego trwałości. [Ten przypis nie został przedrukowany w wydaniu z 1816 r.] [przypis autorski]

1017. Nie tylko wszystkie zewnętrzne krajów związki, ale, po ustanowieniu w Polsce stu tysięcy wojska gotowego, i wewnętrzne Rzeczypospolitej stosunki grożą nierównie większym złem w elekcjach, jak w tronu następstwie — Prawo, opisując tronu sukcesję, powinno opisać wszystkie ceremonie koronacji przy następowaniu każdego króla jak najuroczyściej odprawiać się mające; jako też prawo zawaruje, iż z każdym królem, następującym podług prawa sukcesji na tron, naród będzie swoje Pacta Conventa [(łac.: umowa zawarta) warunki, których dotrzymanie musiał król zaprzysiąc, zanim tron objął; S.Cz.] układał i jemu do poprzysiężenia podawał, aby przypominał sobie naród i król, że nie ma prawa dziedzictwa, tylko prawo następstwa. [Ten przypis nie został przedrukowany w wydaniu z 1816 r.] [przypis autorski]

1018. wojska moskiewskie — w wydaniu z 1816 r.: wojska cudze. [przypis edytorski]

1019. Moskwy — w wydaniu z 1816 r.: potężniejszego od siebie mocarstwa. [przypis edytorski]

1020. towarzystwo (daw.) — społeczeństwo, społeczność. [przypis edytorski]

1021. końcem — tu: w celu. [przypis edytorski]