Neapol, Sycylia, Hiszpania są stworzone dla Domu Burbońskiego304: kto inaczej wierzy, tego w tych krajach pali święta Inkwizycja305.

W krajach Turcją zwanych teokracja306 i żołnierstwo jeszcze panują. Czasem zbytnia tam niewola, czasem zbytnia tam rozwiązłość. Równie tam lud i sułtan niewolnikiem.

Prócz Anglii, Szwajcarii i miast niektórych, nie ma w Europie narodów, jest tylko kilka udzielnych familij.307 Ugody, działy, granice, prawa własności i wolność polityczna, wojny i pokoje nie układają się między Narodami, tylko między samodzierżczemi308 Domy309.

Te udzielne familie już na takim stały stopniu, iż, gdyby się mogły zgodzić, byłyby trzymały władzę świata310 w ręku. A przez odstrychnienie311 się w małżeństwach od rodzaju ludzkiego byłyby uczyniły jednę familią312 panującą w Europie. Szczęście dla narodów, że ich panowie zgodzić się nie mogą, a tymczasem z łakomstwem i z ich dumą podatki rosną, lud coraz więcej cisną. Potrzeba go oświecić, a nieznośny ciężar zerwie313 cierpliwość.314

Teraźniejszy Związek Polityczny co do Powagi Narodów

Gdy powagę i jestestwo narodów przywłaszczyło sobie kilka familij315, rzeczypospolite poszły w pogardę, kraje despotyczne w poważenie. Napaść rzeczpospolitą, wyniszczyć ogniem i mieczem naród bez udzielnej familii, ludzi bez dziedzicznego pana podburzeniem fanatyzmu wyrznąć, potem ich resztę rozszarpać i podzielić316 jest w oczach Europy tylko dowodem potęgi, mocy i jedna317 gwałcicielowi szacunek i chwałę. Ale najmniejsze uchybienie grzeczności despocie, — owszem — wyprzedzenie krokiem jego posła jest przestępstwem prawa narodów.

Gdy Piotr Wielki przez Rygę przejeżdżając uraził się, że mu magistrat nie dosyć grzeczności uczynił, ogłosił to przed europejskiemi dwory318 za przyczynę wojny i Ryga wraz z okolicami z największem okrucieństwem była zniszczoną319. Ludwik XIV, człowiek niezmiernie dumny i zły, chcąc zburzyć Rzeczpospolitą Genueńską, zmyślił, że mu chciała spalić okręty. Ogłosił to przed Europą; nie mając pieniędzy, wymęczył na Francuzach dwanaście milionów nadzwyczajnego podatku na tę niegodziwą napaść; posłał wojsko; kazał rzucić do Genui dziesięć tysięcy bomb i kul rozpalonych, które miasto zniszczyły, kilku tysiącom niewinnych ludzi, jednym majątek, drugim życie wydarły. Wreszcie kazał łupem rozżartemu żołnierzowi wpaść na przedmieście św. Piotra320 i wszystko wyrznąć i spalić.

Rzeczpospolita Holenderska przed kilku laty zaprzeczyła swojemu sztathuderowi321 pewne prawo. Gdy obywatele w tym zakłóceniu nie pozwolili przejazdu przez pewne miasto żonie tego sztathudera, a siostrze panującego nad Prusami, natychmiast Dom Brandeburski przeciwko wszystkim traktatom posłał do Holandii dziesięć tysięcy wojska322.

Lecz Polska będzie wiecznym, a dotychczas najnieszczęśliwszym świadkiem tej Narodów zniewagi, w jakiej trzyma ją teraźniejszy despotyczny związek.

Kiedy Dwór Moskiewski bez najmniejszej przyczyny, bez wypowiedzenia formalnej wojny, w pokoju, przy najuroczystszych z Polską traktatach nasłał Rzeczpospolitę Polską swojemi wojski, gwałcił w oczach Europy w cudzym kraju wszystkie prawa narodów i ludzkości. Na jednym końcu, jako głowa religii ruskiej zapalił fanatyzm i kazał pod Imieniem Boga wyrznąć w Polsce tych wszystkich ludzi, którzy nie są ruskiej religii; jakoż w niedziel kilka wyrznięto około sto tysięcy osób323 różnej płci, różnego wieku, a najwięcej niewinnych tych niemowląt, które jeszcze schronić się nie mogły, a których wściekły Rusin po troje razem na jednę dzidę zbijał324. Na drugim końcu Rzeczypospolitej tegoż Dworu żołnierz nad zabranymi w niewolę Polakami wywierał najsroższe okrucieństwo: katował ich publicznie w dni pewne, obwieszał, topił, obcinał nosy, uszy, ręce i nogi. Drewicz325 — bestia, nie człowiek! — temu bezbronnemu, który mu się w dobrej wierze poddał, przerzynał brzuch i żywo wkoło drzewa obkręcał wnętrzności...