Wiekom pamiętnym będzie ten Sejm, który Polskę od podległości Dworowi Moskiewskiemu1053 uwalnia i stara się, wyszukuje sposoby i najpewniejsze ustawy, przez które by zabezpieczył absolutność szlachty równie od przemocy w kraju, jako od gwałtu sąsiadów. To mnie skłoniło do podania pod zastanowienie się następnych uwag.
Ponieważ teraz całą prawie Europę despotyzm obarczył, on w niej panuje, on przewagę trzyma, on systema polityczne stanowi, do którego każdy kraj, każde zgromadzenie, każdy stan stosować się musi. Plan despotyzmu jest przeciw wszystkim układom warować absolutność szlachty mogącym.
Absolutność szlachty nie cierpi, aby kto inny nad stan rycerski trzymał broń w ręku i aby w kraju znajdowało się zawsze gotowe wojsko. Despotyzm tak rzecz całej Europy ułożył, iż kraj nie może mieć trwałości, który nie ma licznego, gotowego wojska.
Absolutność szlachty nie zgadza się z żadnym innym żołnierzem, tylko z Kawalerią Narodową z szlachty złożoną. Despotyzm taką wojenną sztukę wymyślił, iż dzisiaj cała moc, cała wojsk dzielność1054 zasadza się na piechocie, na żołnierzu nie mogącym się składać, tylko1055 z chłopów i mieszczan.
Absolutność szlachty swoją wielkość widzi lepiej w swoich domowych usługach, wygodach, a przeto nie dozwala, aby kraj mógł złożyć wielkie podatki. Despotyzm swoją wielkość widzi tylko w swoim wojsku, przeto ekspens1056 domową jak najoszczędniej zmniejsza, a w kraju ustawicznego powiększania podatków na swoje wojsko coraz sobie większą sposobi łatwość.
Absolutność szlachty wyciąga1057, aby sama szlachta dzieliła między siebie ziemię i tylko sama szlachta miała dobra. Despotyzm takie stanowi systema, aby sami poddani rozebrali i posiadali całą ziemię, familia zaś udzielna, aby żadnych, albo jak najmniej miała dóbr, ale tylko szczupłą pensją1058.
Absolutność szlachty nie zgadza się z bogatemi, ludnemi i handlownemi miasty1059. Despotyzm prawą ręką swojej potęgi nazywa miasta.
Tu zwracam uwagę na Polskę1060.
Widzę niepodobieństwo, aby szlachta polska, stosując się do teraźniejszego w Europie panującego systematu despotycznego, mogła utrzymać swoją zupełną absolutność bez podania w niebezpieczeństwo całego narodu i siebie. Despotyzm jest to koniec zbytecznego gwałtu. Nie trzeba się ku niemu zbliżać, ale owszem, cofnąć się ku drugiemu, przeciwnemu końcowi.
Szlachta ma więcej nieprzyjaciół, niżeli despotyzm. Należy jej swoich nieprzyjaciół zmniejszać, a nieprzyjaciół despotyzmowi powiększać. Tak siebie zmocni, a swojego największego przeciwnika osłabi. Nie ma sposobu, aby szlachta, absolutność posiadająca, swoich nieprzyjaciół zmniejszyć mogła i przeszkodzić, aby się z nimi chęć despotyzmu mający nie wiązał. Nie ma sposobu, aby szlachta, zupełną absolutność sobie zachowująca, potrafiła wzbudzić nieprzyjaciół przeciwko despotyzmowi, od którego niczym się różnić nie chce.