TERSYTES

zdejmuje z głowy sutą jakby czapkę z upiętych loków, niezmiernie długich, w której był przyszedł modą trojańską ubrany; znów jest tylko w swoich naturalnych lokach

potrząsa peruką w rękach

Taka różnica was jednych od drugich,

że Grecy w lokach krótkich, a wy w lokach długich.

Wy się z takich śmiejecie, co głowy nie zdobią;

a tam śmiech, że Trojanie pudło ze łba robią.

Minie we wszystkim do twarzy, wszędzie podejść umiem;

ku temu się naginam, czego nie rozumiem.

Tę zdolność Proteusza posiadłem tajemną: