zamyka wrota
stoi chwilę u wrót, jakby w zapomnieniu
postępuje ku studni
zrzuca z pokrywy drewnianej głaz ciężki
pokrywa studni na sznurach dźwiga się sama ku górze
LAOKOOK
klęka
twarz jego mieni się trwogą
oblicze kryje do ziemi
leży stężały z trwogi.