kijem kreśli znaki po piasku

przystają i gromadzą się koło niego

gdy się zbierze spora liczba gapiów

TERSYTES

porzuca kijek

wskakuje na beczkę i poczyna:

Oto jako zawsze z maluczkich powstaje ogrom.

Z rzeczy na pozór niepozornej rzecz, która wszelkim pozorom sprosta i przerośnie te nawet szczyty, ku którym myśl wasza nie sięgła.

O myśl waszą tu idzie.

Idzie o nią mianowicie, aby szła, a nie stała w miejscu, jak oto w miejscu stoją wasze okręty.