Wtóruj mi gromem, gdy idę z pogrzebem;
rzuciłeś ich na kolana.
Hańba już zmyta i dziewka skalana
ofiarnym nożem zabita.
dźwiga trupa
Pójdź moje dziecię, biorę cię na ręce
i pójdę — precz odpłynę — na głębie morskie — idę w męce...
zastępują mu drogę
Puszczajcie mnie!