zwraca się i postrzega na wozie:

PALLAS

w czarnej zbroi ze srebrną egidą, z zapuszczoną przyłbicą

ACHILLES

O Pallas! O Bogini. Tyżeś przyszła ku mnie.

Będziesz wóz mój wodziła. Powiedziesz rozumnie.

Ponad tłum polecimy, szybciejsi niż błyski.

Prowadź mię. Teraz czuję, żem Bogom jest bliski.

głaska konie

Ksantus drży. Lot to będzie! jak lot Apollina.