ODYS
Pozornie. Ja z tobą.
Sługą ci będę i miecz twój podźwignę.
Gdy miniem obóz i wszystkie namioty
gdy ostawimy daleko za sobą,
zgadniesz, że szliśmy obaj niedaremno.
Chcę cię o przyjaźń prosić – przez twe cnoty,
że biec tak umiesz, jak ani Pelida
nie biegnie — chyba złość gdy kogo ściga.
A musim obaj biec — nie możem zwlekać.