w ruinach, spadłe bogi, światowitne,
co stopą wryte w ziem, ponad dach szczytne
XIX
łbami, we wionach jabłonek, grusz, śliwek
źrałych, dzierżący w grabach wielkie kroje,
patrzały ślepiem oczu z pod pokrywek
mosiążnych.... na Sobótne ludne roje,
na skoki rześkie chłopców, pląsy dziwek,
co szły częstować stare Bogi swoje. —
Dziś mchów spowite pleśnią i rdzą zjadłe,