duchem mnie poraziwszy i mieczem,

gdy się rozpadał grób i wstały wieka

trumny, z przegniłem widziadłem człowieczem,

że choć rzecz była w pół-śnie i daleka, —

z ciałem przez ziemne gliny pół kaleczem,

co na świadectwo przyszło, gdy sąd ważem,

dech na mnie trupi wiał.... byłeś grabarzem!

XXIV

To Bóg mnie dzisiaj dłoń daje karzącą

na cię, — a tobie Bóg myśli zamyla,