choć nikt nie wchodzi i śpią moje chłopy,

jakby kto wchodził, wyją, lgnąc do stopy.

XXXIX

Wszędzie w mych oczach to widmo skrwawione,

gdzie pojrzę: — lecz już z kawalców zrośnięte,

z ręką na klątwę wieczną zamierzone,

straszliwe, jako Świętość okrzyknięte, — —

Jakąś północnych rozdarłem zasłonę

tajemnic.... że już wstają trupy ścięte,

w mem państwie straszne szerząc trupie rządy,