Żegnaj, — wy maleństwo!

Och serce pęknąć chce od żalu.

Ręczynki złóżcie mi na szyję,

całujcie, — chwilę jeszcze, chwilę —

płaczu gorący!

MŁODA

Przekleństwo waszym łzom, przekleństwo!

Wydziera dzieci z objęć Starej [Matki]; bierze młodsze na rękę, drugie za sobą pociąga i szybko znika w sieni. — Od strony gościńca wraca Ksiądz przybrany do drogi, z torbą skórzaną i laską.

KSIĄDZ

Matko,