Co wam ta, co ja myślę;

niech będzie, jak wy chcecie.

SOŁTYS

A dobrze, — to pójdziecie

z kim swoim — ?

MŁODA

A Kuba pójdzie, co poniesie.

Ja przypilnuję; dziś ułożyć, —

a kiedy — będzie kiedy pora,

to się zapali.