Gdzież obrońcę?

Czy zechce mi kto tłumaczyć?

bo ja nie wiem co ma znaczyć,

że mnie serce boli —

tęsknię — w oczach łzy,

wszak nie może być inaczej:

nigdym lepszej nie znał doli —

czemuż, za czym tęskno mi?

Pierś, jak harfa rozstrojona

ze słabych skuta stron: