Nie najdziesz Pallady, nadziei.

Raczej, to widzę, Hermes nagi

wszedł i u wrót tych z wężem czeka,

by duszę wieść człowieka,

gdyby dziś martwe ojca ciało

w mym ręku syna — tam ostało.

Dopokąd241 Bóg ten wrót mych strzeże,

dostępu nie ma tu Bóg inny.

Sądź przeto, bracie, czym jest winny — ?

Dzisiaj nic nie wiem, nie pamiętam.