W. KSIĄŻĘ

zapatrzony za odjeżdżającą W. Księżną

nagle zwraca się

spostrzega Krasińskiego

usiłuje sobie przypomnieć

Prawdali315 to? — Jest prawda? — Tak. — Pardon. C’est vrai316.

Lecz mnie uwierzyć trudno. — Tak już widzę. Chcę.

Ja was każę powiązać!

wpatruje się w Krasińskiego

Nie — to jest udanie.