KURUTA
Już wiodą.
W. KSIĄŻĘ
Nie — pozostanę. —
Tam — po co? — Niech ogień płonie.
KURUTA
A co by książę powiedział,
gdy płomień drugi uderzy
i trzeci i czwarty wstanie,
i tak te czarne otchłanie
Już wiodą.
Nie — pozostanę. —
Tam — po co? — Niech ogień płonie.
A co by książę powiedział,
gdy płomień drugi uderzy
i trzeci i czwarty wstanie,
i tak te czarne otchłanie