siostro... serca nie czuję. — —

Daj rękę — oto martwota. —

Wołaj, krzycz...

przywróć mi czucie. — —

Ręce moje sztywnieją,

Myśl, myśl skrzepła się w lody.

— — — — — — — — — — —

Co widzę? Czego chciałam —? —

Szłam z Nią w zawody;

przeklętej nie strzymałam: