MARIA
Chciałam, by się odznaczył.
ANNA
Twoim więc rozkazem?...
MARIA
Nie nazywaj rozkazem, czego pragnie dusza.
Pragnę dlań Sławy; — lęk mnie przed Losem zejmuje,
muzykę szczęścia oddala i zgłusza.
Niepokój cienie swe nade mną snuje.
— — — — — — — — — — —