powolna, jak w półśnie
«Dziś — o matko, kto polęże
na twym łonie będzie spał!»
Słychać trąbę odmarszu wojska, za czym wszyscy rzucają się ku oknom; parę osób wychodzi; — na swoich miejscach zostają nieporuszeni Chłopicki i Maria.
MARIA
zmienionym, prawie męskim głosem
Panie generale...
CHŁOPICKI
Co, panienko?