Wierzysz mej Trwodze; — ty, ty byłeś nasz Lew!
Znaj, czyją Zbrodnia winą.
Znaj, czyim głosem wołam. —
Lament mną szarpie i targa
bólem przeczuć, lęków grozą; —
zali31 tej bolu przemocy,
tej wielkiej żałości podołam —
zali nie zmoże32 mnie Skarga? —
Struny harfowe przez pierś moją grają
i dźwięczą jęk i rozpacze.