Zdawało ci się — sam mówisz przez to,

że o jedno złudzenie więcej.

DZIENNIKARZ

Poezjo! — tyś to jest spokojną sjestą242;

chcesz mnie uśpić, znieczulić, zniewolić,

byle słówka nie wyrzec goręcej.

Ach, nie ukrywaj — nie udawaj,

ty sameś w ogniu — to maska

ten pozorny spokój — to kłam.

A! ta muzyka tak brzęczy,