a edukacja skończona.

ZOSIA

Nie byłabym ja chłopu żona;

nikt mnie w śluby nie poprosi —

ale myślę, panie redaktorze,

że tam w tej wiejskiej komorze,

w półblasku kuchennej lampy,

że tam mój taniec coś znaczy.

DZIENNIKARZ

Gdy sama to pani uznać raczy... —