żeście sobie prości, mali,
toście wielkich krzywd nie znali. —
Może żona ma robotę — ?
GOSPODARZ
Żona stroi się w alkierzu,
chce się wydać urodziwa,
że to gość niespodziewany,
każe zaraz podać piwa.
WERNYHORA
Zostaw, panie Włodzimierzu,
żeście sobie prości, mali,
toście wielkich krzywd nie znali. —
Może żona ma robotę — ?
Żona stroi się w alkierzu,
chce się wydać urodziwa,
że to gość niespodziewany,
każe zaraz podać piwa.
Zostaw, panie Włodzimierzu,