jeszcze w uszach mam te dzwony.

Patrzyłem się na lud święty,

jako upadał przeklęty,

przekleństwami potępiony:

kiedy ojce klną na synów,

kiedy syny przeklną ojce,

takie jęczące ogrojce

łez krwawiących, łez serdecznych

słyszałem w tych głosach wiecznych:

w głosach dzwonów jęk szalony —