wybrałem dziś weselisko,

twój dworek, dróżkę, zagrodę. —

Słyszysz, jaki wicher wyje!

Słyszysz, wielki deszcz się pluszcze!

Słyszysz, chrzęszczą wielkie drzewa

i jako trzaskają kuszcze344:

to tam moja drużba345 śpiéwa,

tysiąc koni grudy bije

ze złotymi podkowami!

GOSPODARZ