Schowali podkowę do skrzyni — ?

nikomu nie pokazali;

jak na dobrom gospodynie.

dobrze — to sie nawet chwali.

Ale Szczęście! — Jo już wim,

trza, żebyśmy poszli z nim.

Słuchaj, Kuba, pódź ty ze mną,

bo jest ciemno.

Bedzies świciuł455, zbierema się456!

z gestem w stronę Gospodarza