że to, co jest tu przed nami żywe,

tak się nagle wiatrem zmiecie;

że my próżno wyciągamy ręce

do widziadeł — bo to są widziadła,

i tak mi fantazja zbladła,

bo już się była układła

do snu we widziadeł lesie.

POETA

A mnie to znowu teraz niesie

ten wicher z nocy.