i przywalą się tu do dziedzieńca,

jak się poszarzeje świt.

GOSPODARZ

Zachodzę, zachodzę w głowę...

CZEPIEC

Tam w Krakowie już wszystko gotowe.

GOSPODARZ

Coście, kumie, coście, chłopie,

zbajczyli500 przez długą noc? —

Ja z Wami?