POETA
do brata
Liry brzęki po północy,
jakeś ty leżał w niemocy,
ja słyszałem.
PAN MŁODY
Ja słyszałem
od podwórza, z tego sadu.
POETA
Z tego sadu, spod jabłonki,
do brata
Liry brzęki po północy,
jakeś ty leżał w niemocy,
ja słyszałem.
Ja słyszałem
od podwórza, z tego sadu.
Z tego sadu, spod jabłonki,