Całe pole pod Krakowem

od tych kosisków się roi.

GOSPODARZ

Ha! — już stoją!

POETA

Tyś widziała —

muszę widzieć! płoniesz cała!

odbiegł, wiodąc za sobą Gospodynię

SCENA XXVII

Poprzedni, prócz Gospodyni i Poety