Przyjdzie za mną pszczelny rój,
orszak mój. — —
Zanucimy pieśń.
Przez ten czas, na was już
szron zejdzie i pleśń...
Ha cóż —?
Muszę iść, — — wrócę znów...
Zanucę wam PIEŚŃ
wiosennych moich lic,
lecz słowa to... nic.
Przyjdzie za mną pszczelny rój,
orszak mój. — —
Zanucimy pieśń.
Przez ten czas, na was już
szron zejdzie i pleśń...
Ha cóż —?
Muszę iść, — — wrócę znów...
Zanucę wam PIEŚŃ
wiosennych moich lic,
lecz słowa to... nic.