To moja świeci łza.
Czekajcie, — cyt — już idzie, już —
zatrzymał się wśród burz.
Słyszycie wicher, pędzi chmury śniegów;
tam marzną waszych ostatki szeregów!
CHÓR
Konrad!
WRÓŻKA
To imię!
To moja świeci łza.
Czekajcie, — cyt — już idzie, już —
zatrzymał się wśród burz.
Słyszycie wicher, pędzi chmury śniegów;
tam marzną waszych ostatki szeregów!
Konrad!
To imię!