Na obłok ten patrzę, biegnący skłonem ogromnym i powitanie mu posyłam braterskie. Mój ci jest po skłonie, po ogromach płynący. Własnością jest moją i rzeczą, której zasię kupić nie może ode mnie sąsiad mój ani brat, ani złodziej wydrzeć i zagrabić.

MASKA 21

?


Znikła; już inna jest i bada

niepokojącą myśl Konrada.

KONRAD

Oto na co patrzę, gdy Noc zapadła i co czynię...

MASKA 22

— —- ?