już ku innym się ludziom zbliża,

już swoją je otoczył opieką

i dłoń ku czołu ich poniża;

to znów nią nad nimi zatoczy

szeroki, wielki, pełny ruch

i znów jest władcą wielki Duch.

PRYMAS

Klęczycie u moich stóp, a oto duch mój w męce. Klęczycie u moich stóp, o bracia moi. Czoło moje pokryła chmura i oto ręka czyjaś przesłania mi oczy.

O bracia moi, otoście ze mną w świątyni, — a modły nasze mrą na ustach moich i słyszę inną mowę duszy mojej: mowę serca.

Proch jestem i nędzarz jestem w purpurach, — a najboleśniejszą dla mnie: purpura wstydu, bijąca ogniem na twarz moją.