Czego żądasz —?
KONRAD
Na was myśl moja spoczęła.
jakby przypomnieć chciał rzecz, z dawna już jemu znaną
Tam, kędyś trzeba dojść i wniść11
a mocą rozprzeć wrota, — —
nie patrzeć pozad12...
Nim zwiędnie kwiatu świeży liść,
zanim ptacy13 zaświergocą swój świt
nad śmiertelną mogiłą,