SYN
Słyszę ojcze.
OJCIEC
Niechaj nie zatrzyma cię na drodze twej żadna ręka zbrodnicza, ani ręka skalana brudem i podłością, lecz przejdziesz wskroś podłych i nikczemnych ty jeden uświęcony, szlachetny, wierzący w prawdę myśli mojej i w prawdę słowa mojego.
SYN
Słyszę ojcze.
Tu na scenę wchodzi Harfiarka zatrzymująca się wśród różnych grup.
Widzę ją, oto idzie ku mnie i struny trąca: